poniedziałek, 21 marca 2016

Marzenie o wzniesieniu bez lęku

Kiedyś przyjdziesz
Śmierci moja
A ja nie będę się bał
Będę stał odważny
Wyprostowany
Z głową podniesioną
I wzniosę się wysoko
By już przestać spadać
I
Znowu wstawać
By już tylko się unosić
Z uśmiechem do świata
By się przestał bać

Ireneusz Bodo, Lublin, 20.03.2016, 20:32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz